niedziela, 13 lipca 2014

Nie ogarniam...

...bloggera. Nie on jeden zresztą jest dla mnie nie do ogarnięcia.
Leniwa niedziela. W tle film z gazety. Niezbyt wciągający.
Piterson spakował manatki i wyprowadził się do rodziny zastępczej.
Do kumpla z klasy - znaczysię.

Kuba wymęczył kostkę rubika i trochę nas.
Gerlsy pozwoliły sobie zapleść warkoczyki.
Nie, nie mnie. Takie rzeczy to tylko Kakuś :)