czwartek, 25 września 2014

Dobre Duchy, Bratnie Dusze

Jedne i drugie dobrze, że są
Bez Nich trudno byłoby iść przez życie
Wspierają, kiedy jest się w potrzebie
Można razem umierać ze śmiechu
albo popłakać sobie czasem

Ludzie bliscy i najbliżsi
znajomości dalekie i dalsze
Niektórzy pojawiają się na czas jakiś
Inni przychodzą na dłużej
później odchodzą
czasem wracają
Nieliczni po prostu są
I możemy nie widzieć się długo,
a gada nam się, jakbyśmy rozstali się wczoraj wieczorem...
No i jeszcze rodzina,
której się podobno nie wybiera... ;)

Niby taka prosta, normalna rzecz...
Spotkania z ludźmi
Dla mnie to fascynujące
Dlaczego akurat te osoby są obecne w moim życiu?
Dlaczego ja jestem częścią czyjegoś życia?

Może to jest tak, że przed przyjściem na świat
umawiamy się ze sobą
Mamy swoje plany
I wzajemnie pomagamy sobie w ich realizacji?

Spotyka się taka grupa bratnich dusz
w ichniejszym wymiarze 
i ktoś mówi:
W tym życiu chciałabym kochać bezwarunkowo,
nauczyć się cierpliwości, empatii
Chciałabym umieć przechodzić spokojnie
przez zgiełk i pośpiech... 

Ok, w takim razie ja mogę być Twoim mężem
bo też chcę się tego nauczyć
i jeśli się na to zgodzisz,
to chciałbym się tego wszystkiego uczyć przy Tobie
Czasem będę porywczy
Ale Ty pomożesz mi obłaskawić moją złość

Tak, to bardzo dobrze współgra z moim planem
Ja będę Twoją najdroższą żoną
Dosłownie najdroższą
Czasem będziesz się denerwował, że wydaję dużo pięniędzy
A ja wtedy przypomnę Ci o obfitości życia
i o tym, że wszystko jest dobrze,
jeśli zaufa się bezgranicznie...
Nauczę się przy Tobie unikać pogoni za rzeczami,
bo te przemijają i odciągają uwagę od tego, co ważne naprawdę.
Przy Tobie poczuję źródło mojej kobiecej siły
Ale nie stanie się to od razu
Proszę, żebyś pomógł mi dojść do tego źródła

Nawet, jeśli czasem będę musiał być przez to dla Ciebie przykry?

Tak, nawet wtedy. Wiem, że będziesz taki, bo to pomoże mi
w wypełnieniu mojego planu
Proszę Cię o to, choć tam, na ziemi mogę o tym nie pamiętać
Przejdziemy razem przez burze i emocjonalne zawieruchy,
I jeśli zrobimy to razem, i wytrwamy,
nauczymy się czegoś bardzo ważnego

Żeby rozwinąć się jeszcze pełniej,
potrzebujemy nauczycieli
Najlepszych, jakich możemy mieć...
Zaprośmy do nas dzieci ;)
 
Czy zechcesz być naszym synem?
Ja będę twoją matką
nie obiecuję łatwego życia
Tylu rzeczy jeszcze muszę się nauczyć
Ty też nie będziesz łatwym dzieckiem
ale dzięki temu nauczę się, jak kochać
i jak przejść przez życie bez agresji
o ile jest to zgodne z Twoim planem

Ok. Ja będę testował Twoją cierpliwość
I wiedz, że nie będę tego robił specjalnie
ale po to właśnie, żebyś mogła nauczyć się tego,
czego potrzebujesz
Będę sprawdzał, do którego miejsca mogę się posunąć
ale cały czas będę Cię kochał
pamiętaj proszę o tym,
wystarczy, że w trudnych chwilach
spojrzysz w moje oczy
i zapytasz samą siebie: co na moim miejscu zrobiłaby Miłość
I jeszcze jedno - nie chcę być jedynakiem

Ok, czy i Ty zechcesz być naszym synem?
Urodzisz się jako drugi chłopiec
Ty będziesz wypełniał swój plan
a my dzięki Tobie nauczymy się,
że Miłość jest nieograniczona
i że niezależnie od tego, ile ma się dzieci,
kocha się je bezgranicznie

Czy możemy zrobić coś, żeby nasza lekcja życia na ziemi
była jeszcze bardziej pełna?
Skoro mamy dwóch synów,
to zaprośmy do nas jeszcze córkę :)

Czy zechcesz być naszą córką?

Ok, ale czy ona może przyjść ze mną?

DWIE CÓRKI??? NA RAZ???
Hmmm... z serca zapraszamy Was obie :)

Tak, dzięki nam opanujecie cierpliwość do perfekcji
Każdego dnia będziemy was testować
na wszystkie możliwe sposoby
A wy nauczycie się, że można kochać mimo wszystko
Mimo porannych awantur o skarpetki nie takie i inne drobiazgi
Nauczycie się patrzeć ponad codziennością
Zajmie wam to w sumie ze czterdzieści lat,
ale dzięki temu przetrwacie to,
co będzie was czekało, kiedy będziemy dojrzewać...
My też mamy w tym swój plan
Szczegóły poznacie już wkrótce...

*      *      *      *      *      *

Wiecie, to wcale może nie być tak
Ale lubię myśleć, że coś w tym jest
No bo to przecież nigdy nie wiadomo ;)