niedziela, 7 września 2014

Księżyc dziś w pełni

a kiedy jest pełnia, nie mogę spać
pewnie dzięki temu właśnie
nie zasnęłam za kierownicą,
kiedy po koncercie 'Starsi Panowie w Kamienicy'
wracałam nocą do domu
piszę więc po powrocie na gorąco
(choć powietrze za oknem raczej chłodne)
skoro spać i tak nie mogę

koncert - pierwsza klasa
miła i zabawna podróż sentymentalna

'przypadkiem' zupełnie
zabrałam do słuchania w drodze
audiobook: 'Listy na wyczerpanym papierze'
Agnieszki Osieckiej
i Jeremiego Przybory
Ależ oni do siebie pisali...

jechałam, słuchałam i ciarki miałam
głównie w okolicach serca i duszy
aż się na drodze za bardzo skupić nie mogłam
mój Anioł Stróż
ma ze mną przechlapane
nieustannie w gotowości...

A już po powrocie
przeglądając notatki
moje prywatne
zapiski
(Madziare, zaczęłam pisać w tych zeszytach,
co to je wcześniej głównie kupowałam)
słowny miszmasz
(czy też piszpasz raczej)
znalazłam to, co ułożyło się
w mojej głowie
zwykle niepoukładanej
kiedy posłuchałam Magdy Gumulec
(dziś w piosence 'Prysły zmysły' była rewelacyjna
w pozostałych piosenkach zresztą też)
w piosence, którą napisała
moja koleżanka z liceum
Marta Ambrozik (jak raz i Martę dziś spotkałam :)
'Pastorałka ateistyczna'
posłuchajcie

Z tego zamyślenia
nad Aniołem mym
tak mi się o Nim napisało:

rozanielony
przysiadł cicho 
na parapecie
kątem oka
patrząc
jak płynę
przez życie
i niepewność 
miał w sercu
czy dam radę
kiedy schowa 
skrzydła
i zdrzemnie się 
chwilę
w stróżówce 
za chmurą