niedziela, 13 grudnia 2015

Panta rei - a najszybciej czas

...i kiedy już już myślała,
że ten narwaniec nie może przecież biec jeszcze szybciej,
czas uśmiechnął się pod wąsem,
wyprostował wskazówki i puścił się cwałem.
Do tej chwili - bowiem - zaprawdę powiadam wam -
spacerował zaledwie...
                                            Paulo Coelho

wtorek, 1 grudnia 2015

Szczyt szczytów

No ale żeby grudzień zaczynał się tak nagle
i tak niespodziewanie
raptem kilka dni po pierwszym listopada
to już szczyt wszystkiego

piątek, 20 listopada 2015

Noc nie zawsze jest od spania

Kiedy dziś rano weszłam do pokoju Piotrka, żeby go obudzić,
na nocnym stoliku przy jego łóżku
kątem oka (wiem, że nie ma kąta oka, ale ja - jak raz - mam ;)
zauważyłam zeszyt od chemii...

środa, 18 listopada 2015

Zjazd po zjeździe

W deszczowy dzień - taki jak dziś -
droga do przedszkola jest dwa razy dłuższa
niż zazwyczaj

mając kalosze na nogach
nie można przecież ominąć żadnej kałuży,
która jest po drodze tejże właśnie doprzedszkolnej

poniedziałek, 9 listopada 2015

piątek, 23 października 2015

A ze sprawami sercowymi bywa tak:

człowiek żyje sobie spokojnie (w miarę)
i niczego nie podejrzewa (bo niby skąd?)

aż któregoś dnia idzie na badania
i dowiaduje się,
że od ponad czternastu lat ma wrodzoną wadę serca

i nikt tego nigdy nie zauważył
- to znaczy aż do teraz

Chwila wytchnienia, babeczki w rytm mazurka i inne sprawy sercowe

przez ostatnie dni
- jeśli nie liczyć codziennego (nie)ogarniania dzieci i domu,
nie robię nic innego, tylko czytam
i wypełniam testy
i znów czytam
i znów wypełniam testy

środa, 30 września 2015

Zdrowa alternatywa dla zakazanej używki

wczoraj byłam tak zmęczona, że położyłam się spać z Julą i Zuzią
uwaga
- o ósmej wieczorem

a to nie zdarzyło się jeszcze nigdy

aż do wczoraj

poniedziałek, 28 września 2015

Podróże w inne światy

Pan Samochodzik,
Millennium, Friends...
i wiele, wiele, wiele innych
(wybór losowy,
a wszystkiego i tak nie zliczę)

lubię wsiąkać w różne historie

zaczęło się dość wcześnie

czwartek, 24 września 2015

Nasz koncert w Bukareszcie

Pojechaliśmy zaśpiewać w Bukareszcie
czemu akurat tam?
pojęcia nie mam
może zaśpiewaliśmy już we wszystkich miastach na 'A'
a kiedy powiedziało się 'A'
trzeba powiedzieć i 'B'

niedziela, 20 września 2015

Ciąg dalszy tej historii, co to kołem się toczy

wracałyśmy sobie z Żywca spokojnie
zrelaksowane i po-koncertowo rozluźnione
Małgosia, Gabi, Aga i ja

(Gabriela Gołaszewska - to imię i nazwisko warto zapamiętać
o Gabi będzie kiedyś głośno w świecie muzycznym
- jestem o tym przekonana
buty mi spadły, kiedy zobaczyłam TO (klik)
niezwykły talent
a ona ma tylko 19 lat!)

zaliczyłyśmy trochę korków po drodze,
ale kiedy wjechałam na trasę do Warszawy,
poczułyśmy się, jakbyśmy już były w domu

sobota, 19 września 2015

środa, 2 września 2015

Wrzesień

Na ciszę, która zapanowała w naszym domu
wczoraj po godzinie dziewiątej,
kiedy to Piotrek i Kuba poszli do szkoły
a Jula i Zuzia do przedszkola,
czekałam dwa upalne miesiące

czwartek, 13 sierpnia 2015

Dziękujemy za zwrot do naczyń

Taki napis mi się ostatnio przypomniał

wisiał na ścianie jakiejś stołówki
i w oryginale brzmiał:
'Dziękujemy za zwrot naczyń'

ale jakiś dowcipniś dopisał 'do' przed naczyniami
i prośba raz na zawsze zmieniła sens

niedziela, 9 sierpnia 2015

Leniwa niedziela i nadal ciepło

niedziela z założenia powinna chyba być leniwa,
ale przez ten upał
wszystko dzieje się jakby dwa razy wolniej
albo i trzy razy,
jakby dobrze policzyć
(tylko komu chciałoby się cokolwiek liczyć w tej duchocie...)

piątek, 31 lipca 2015

czwartek, 23 lipca 2015

Nie-wiary-godne

Kiedy byłam dzieckiem,
usłyszałam od kogoś, że sny, które przyśnią się
w pierwszą noc przespaną w jakimś nowym miejscu,
mogą się spełnić

środa, 8 lipca 2015

piątek, 3 lipca 2015

Nie jestem normą

a przynajmniej za takową się nie uważam

no bo co to w ogóle za słowo 'norma'?

ciasne z założenia
o kryteriach raczej trudnych do określenia

poniedziałek, 1 czerwca 2015

środa, 27 maja 2015

wtorek, 26 maja 2015

Pierwszy taki Dzień Mamy

Nic tego nie zapowiadało
rano - jak zwykle odwiozłam dziewczyny do przedszkola
po drodze zrobiłam zakupy
wróciłam
a później nagle
serce mi się całkiem rozkleiło

wtorek, 12 maja 2015

Życie jest piękne...

...i tylko czasem kręci się wokół prania,
wieszania, suszenia, składania
oraz pozostałych czynności
mających na celu zapewnienie
istotom ludzkim - czyli nam -
jako takiego wyglądu zewnętrznego
(coby nikogo nie straszyć)
a konkretnie - względnej czystości
tego, co narzucamy na grzbiety swe

czwartek, 7 maja 2015

Do stu razy sztuka

Jako niekwestionowana mistrzyni
i specjalistka od słomianego zapału
(mam nadzieję, że jedna z wielu {milionów} na tym świecie ;)
ze zdziwieniem zauważyłam,
że dziś oto piszę setny post na moim blogu

środa, 6 maja 2015

Ciemna strona mocy

Kilka dni temu był Światowy Dzień Sprzeciwu wobec Bicia Dzieci
pojawiło się wiele tekstów na ten temat
napisanych nie tylko przez psychologów,
którzy łopatologicznie i tak, że już jaśniej chyba się nie da
tłumaczyli, dlaczego klaps jest złem
i porażką wychowawczą - nigdy sukcesem

niedziela, 26 kwietnia 2015

środa, 22 kwietnia 2015

Eat Me Drink Me

Aż do teraz dochodzę do siebie po minionym weekendzie

nie mam pojęcia, jak to robią artyści,
którzy koncertują kilkanaście razy w miesiącu

w każdym razie ja się do tego nie nadaję,
co by tłumaczyło, dlaczego nie zostałam artystką ;)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Pocztówki z włóczęgi

Wiem, wiem, że długa ta cisza tutaj,
ale czekałam, aż święta wybrzmią na dobre ;)

a teraz zbieram się
(baaardzooo pooowoooliii)
żeby wrzucić tu trochę zdjęć
z naszego wyjazdu

sobota, 4 kwietnia 2015

Prawie wróciłam

Fizycznie, to nawet w miniony poniedziałek
ale moja Dusza chyba uległa rozszczepieniu
i część mnie jest jeszcze u Marci

piątek, 27 marca 2015

Bez ou, eu

...to jest - bez kropek i przecinkow
- bez polskich znakow - czyli


lecac tu, naiwnie myslalam,
ze codziennie w kilku zdaniach napisze,
co porabiamy,
zeby nie miec zaleglosci,
bo juz po kilku dniach
trudno spamietac wszystko,
o czym pamietac by sie chcialo

czas jednak plynie nieublaganie
dopiero byl poniedzialek,
a tu juz czwartek
i to po polnocy,
wiec wlasciwie piatek

calymi dniami chodzimy sobie
po troche innym swiecie,
niz ten, w ktorym mieszkamy na co dzien
i czerpiemy z tego, ile sie da

po powrocie wrzuce zdjecia

poki co
pisze na sprzecie Marci,
- bez polskich znakow
i nie na swojej klawiaturze,
wiec co i rusz wciskam nie to, co trzeba

dochodzi druga w nocy,
(a w Polsce nawet trzecia)
i obie z Madziare padamy z nog

Marcia juz dawno spi

dzis bylysmy w teatrze
i Madziare dostala autograf od James'a McAvoy'a

wreszcie pamietam, co to za sztuka,
na ktora przylecialysmy
- "The Ruling Class"
i pamietam, co to za Szkot,
ktory gra role glowna
- James McAvoy - wlasnie

po zakonczonym przedstawieniu
(rewelacyjnym zreszta)
zaczekalysmy chwile na tylach teatru
az w drzwiach pojawil sie James

Madziare az do teraz ma rozmarzony wzrok
(lub jak kto woli - maslane oczy)
oraz nabijala sie ze mnie
ze az do dzis nie mialam pojecia,
kto to jest James McAvoy
(nie wiem, o co tyle zamieszania,
przeciez on mnie tez nie zna)

w kazdym razie w koncu przypomnialam sobie,
czemu jego twarz wydala mi sie znajoma

bo gral Pana Tumnusa - fauna - w Opowiesciach z Narni

a tak w ogole, siedzialysmy w drugim rzedzie
i cale przedstawienie dzialo sie niemal na wyciagniecie reki

ktos moze pomyslec:
'to pewnie w pierwszym rzedzie bylo jeszcze lepiej'

otoz niezupelnie

sztuka momentami wymagala od aktorow
wyjatkowo dynamicznej ekspresji
objawiajacej sie dalekosieznym rozbryzgiem sliny

pierwszy rzad z pewnoscia tego doswiadczyl

do drugiego rzedu dolatywala zaledwie lekka bryza ;)

czekala, czekala i sie doczekala
z racji na pozna pore James autografy rozdawal w pospiechu
moj aparat za nim nie nadazyl, ja nie nadazylam za aparatem,
ale grunt, ze Madziare szczesliwa :)

piątek, 20 marca 2015

środa, 18 marca 2015

PMS, PW (przesilenie wiosenne)... Jak żyć?

DVD, PCV, PKP, PKS...
(taki skecz mi się przypomniał
kabaretu Hrabi)
wrzuciłabym link, ale nie mogę znaleźć
poza tym ja nie o tym chciałam...

poniedziałek, 9 marca 2015

Upływ czasu? Nie, dziękuję ;)

To był bardzo miły Dzień Kobiet,
choć tak naprawdę - dzień - jak co dzień
osłodzony bukietem tulipanów
i wisienką na torcie
w postaci Wysokich Obcasów
w wersji standard + Extra

sobota, 7 marca 2015

Noc bez snu

Było kilka minut po północy
po stosunkowo udanym wieczorze
(no wiecie, yyy... takim fajnym po prostu)
przyłożyłam głowę do poduszki
i przez moment miałam wrażenie,
że nawet nie zauważę, kiedy zasnę

środa, 4 marca 2015

piątek, 23 stycznia 2015

Idę jak burza

Na konsultacji przed świętami
okazało się, że od poprzedniej konsultacji
(dwa tygodnie wcześniej)
zrzuciłam całe 100 gramów !
Idę jak burza :-D

sobota, 17 stycznia 2015

ENTERtejment

Wieczór całkiem dojrzały
moje lalunie leżą już w łóżku (czas najwyższy)

dziś w kąpieli miałam ich aż cztery:
dwie nasze i dwie barbie

wtorek, 13 stycznia 2015

Z palcem w nosie

I to dosłownie!

Niemal za każdym razem, kiedy Jula i Zuzia
pożyczają mój telefon
(czyli zabierają go po kryjomu z parapetu
i biegną co sił w nóżkach do swojego pokoju)
'tylko na jedną bajkę'
i oglądają Świnkę Peppę po rosyjsku
(pa cziemu? ja nie znaju ;)
- to później ekran telefonu jest dziwnie zabrudzony

piątek, 9 stycznia 2015

Morderczy kawałek

tak mógłby brzmieć tytuł filmu,
który obejrzałam wczoraj
na szczęście tytuł ostał się taki, jaki jest w oryginale,
nietknięty próbami tłumaczenia
- 'Whiplash'

Tej strony muzyki nie znałam...

sobota, 3 stycznia 2015

'Bogowie'

Jula, Zuzia i Kuba pojechali na kilka dni do Babci i Dziadka
w domu został tylko Piotrek,
który nabawił się zapalenia gardła
taki niefart