niedziela, 26 lipca 2015

Mazury...

...uwielbiam

Gdybym miała wybrać inne miejsce
do życia
niż to, w którym jestem teraz
- myślę, że wybrałabym Mazury

niewykluczone, że w poprzednim życiu
byłam jakąś rybą, albo inną nimfą błotną,
ponieważ w wodzie czuję się jak u siebie

i niezależnie od temperatury tejże,
mogłabym się pławić godzinami
- co też przy okazjach różnych
skrzętnie czynię

Kiedy wróciliśmy z Bułgarii,
zadzwoniła do mnie Beata aka niebo na talerzu (klik)
z informacją, że jest w niebiańskim miejscu,
w którym tylko cisza, spokój, las i jezioro

jako że są to cztery moje ulubione składniki recepty na szczęście,
to długo się nie namyślając
spakowaliśmy trochę potrzebnych rzeczy
i w czwórkę wyruszyliśmy na Mazury

W czwórkę, to znaczy: Jula, Zuzia, Kuba i ja
Piotrek pojechał do Babci i Dziadka (oraz tamtejszych kolegów ;)
a Krzysiek musiał już niestety wracać do pracy

na miejscu okazało się, że rzeczywiście Niebo na Ziemi
cisza, spokój, las, jezioro, ognisko, gitara i śpiew
- to tak w wielkim skrócie

Natura w najczystszej postaci
- z dala od zgiełku i wielkomiejskiej wrzawy

dobrze było tam pobyć
- nawet, jeśli tylko przez trzy dni

i niezwykłą tęczę widzieliśmy!!!
nie taką, która zaczyna i kończy się gdzieś na ziemi
ale taką wokół słońca

olbrzymi okrąg widoczny był przez kilka minut
później znikł

pojęcia nie mam, co to było
nigdy wcześniej nie widziałam niczego podobnego...

namiary na to miejsce zachowuję
- coś czuję, że jeszcze nieraz tam zawitamy :)

I z tym Niebem na Ziemi
to wcale nie żarty
- stąd do Raju już bardzo blisko ;)

PS. Romuald, Ty to masz nosa do miejsc! :)



Jedziemy do miejscowości Gubity. Tak piękne szpalery drzew - tylko w Polsce :)
I lasy takie tu takie, że ach!
tutaj to zwykła codzienność (cowieczorność - właściwie ;)
po kąpieli wracamy do domu
(ale tylko na chwilę, bo przecież jezioro samo się nie przepłynie)
gdzie okiem nie sięgnąć - Natura w najczystszej postaci


Kuba - zdobywca
Kuba - pływak
Kuba i Tomek - rowerzyści wodni 
sarenki trzy :) 
z ciocią Abatą :)
dobrze jest czasem ponicnierobić i pogapić się w niebo