niedziela, 9 sierpnia 2015

Leniwa niedziela i nadal ciepło

niedziela z założenia powinna chyba być leniwa,
ale przez ten upał
wszystko dzieje się jakby dwa razy wolniej
albo i trzy razy,
jakby dobrze policzyć
(tylko komu chciałoby się cokolwiek liczyć w tej duchocie...)

moja koleżanka Karolina napisała mi niedawno,
że śniło jej się, że zdaję egzamin z matematyki / logiki

ta wiadomość tak mnie poraziła,
że dziś ten egzamin przyśnił się mnie

zanim zaczęłam odpowiadać na pytania,
zaproponowałam, że zrobię kawę egzaminatorce,
bo jak raz kubek jej opustoszał

powiedziała, że dobrze
i w tym momencie jeszcze jakaś pani,
która miała zdawać ze mną,
powiedziała, że też poprosi o kawę
i wskazała na swój kubek wielkości średniego wiaderka...

wtedy pani egzaminatorka wyszeptała do mnie,
że tu tylko jej wolno pić kawę...
właściwie odczytałam tę informację z ruchu jej ust...

w ten oto sposób głównym zagadnieniem egzaminacyjnym
stało się robienie kawy...

- co z kolei wiele mówi mi na temat moich lęków

no bo mimo, że klamka zapadła
i papiery złożone,
to ja nadal zadaję sobie pytanie,
czy się nadaję
i czy podołam

kiedy rano się obudziłam,
pomyślałam sobie, że być może ten sen
pokazuje, do czego naprawdę się nadaję...

mrożona kawa dla kogoś?

nie?

to może chociaż wody z lodem przyniosę

postaram się nie porozlewać...
(za bardzo ;)