poniedziałek, 9 listopada 2015

(Nie)świadoma/-y praw i obowiązków...

...wynikających z założenia rodziny
uroczyście oświadczam,
że wstępuję w związek małżeński
z...
itd ;)


tak było
i nie inaczej

a dziś - dokładnie 19 lat później -
(i 25 lat - też dokładnie - po naszej pierwszej randce)
siedzieliśmy sobie z Krzyśkiem na kanapie
i popijając herbatę z cytryną
z sentymentem patrzyliśmy na tę parę dzieciaków
na zdjęciach w naszym ślubnym albumie

to naprawdę my???

matko, jacy my byliśmy wtedy dorośli
i jacy dojrzali
i wszystko wiedzieliśmy

no, prawie wszystko

nie wiedzieliśmy tylko tego,
że z tą dojrzałością, dorosłością i wiedzą,
to nam się tylko tak wydaje... ;)

chciałabym napisać, że teraz - to co innego,
no ale wiadomo przecież, że wcale nie
więc nie będę się wygłupiać

Krzysiek wziął na dzisiaj urlop
i kiedy dzieci były w placówkach oświatowych
mogliśmy w spokoju obejrzeć film
('Jeszcze dalej na północ' - świetna francuska komedia)
wypić herbatę - nie w biegu
poprzytulać się
i pogadać - też całkiem bez pośpiechu - o wszystkim i o niczym

to był bardzo, bardzo fajny dzień

na zdjęciach ze ślubu i wesela - oprócz rodziny -
jest wiele naszych przyjaciół i znajomych

muszę przyznać, że czas dla wszystkich okazał się bardzo łaskawy

Magda, Marta i Beata mają dziś po prostu dłuższe włosy,
Kasia krótsze,
Filomena ma włosy ciemniejsze,
a Ewczi znów ma krótką fryzurę - zupełnie jak wtedy
za to Paweł włosów nie ma wcale i bardzo mu z tym do twarzy
Kakusia się trochę postarzała i urosła od tamtego czasu,
bo kiedy braliśmy ślub, miała 4 lata, a dziś ma ich aż 19 więcej
Martyna i Marcin też 'trochę' urośli
a Włodson zmężniał

i - jak słowo daję - u nikogo więcej żadnego upływu czasu nie widać

chciałam tu wstawić jakieś zdjęcie,
ale Martyna chyba by mnie udusiła ;)

zainteresowanym służę albumem
- wyłączenie do osobistego wglądu

*      *      *

sporo się wydarzyło przez te lata
wiadomo - czasem słońce, czasem deszcz
czasem burze z piorunami
a po nich znów wypogodzenie

Mężu mój ukochany,
gdybym miała wybierać raz jeszcze,
to ponownie wybrałabym Ciebie

lekko ze mną nie masz, no ale cóż...

Kocham Cię <3

Twoja Małżowina ;-*



PS. Chciałam wrzucić kilka zdjęć z albumu,
ale Krzysiek powiedział, żebym nie robiła siary

przyznałam Mu rację
- jak to posłuszna żona ;)

25 lat. Podobno honorowa żona po siedmiu latach sama odchodzi. A ja taka niehonorowa... ;)
Krzysiek popatrzył na to zdjęcie i skwitował: 'o, tu przynajmniej już wyglądamy jak ludzie'
hmmm... no nie wiem ;)))