wtorek, 17 maja 2016

Tego mi było trzeba

taki weekend
mógłby się wydarzać
chociaż raz w miesiącu ;)
może wystarczy
zrobić stosowny zapis w kalendarzu
i już

ale pewności nie mam
czy sam wpis
da radę wygenerować
trochę wolnego czasu

a za tym tęsknię coraz częściej

za wolnym czasem właśnie

za chwilą, w której nic nie trzeba
niczego się nie powinno
nic nie muszę
na wczoraj, na teraz, na już

udało mi się zebrać kilka takich chwil
do przysłowiowej - za przeproszeniem - kupy

i w ten weekend
głównie odpoczywałam

śmy - dokładniej rzecz ujmując
odpoczywałyŚMY

pojechałyśmy sobie we trzy na Podklasztorze
do Sulejowa

Siostra Be zorganizowała wyjazd
a Ev i ja
grzecznie stawiłyśmy się w umówionym miejscu,
jako że wszystkie trzy
swobodniejszego oddechu pilnie potrzebowałyśmy

oprócz swobodnego oddychania
zostałyśmy wymasowane pod kątem relaksacji
na paszcze nałożono nam zielone maseczki
że niby upiększające - ale to chyba takie maseczki
a la 'mały książę' - w stylu: 'najważniejsze jest niewidoczne dla oczu'

chociaż - nie powiem,
kiedy pani ściągnęła mi tę zieloną maskę z twarzy,
rzeczywiście wyglądałam dużo lepiej
i może to o ten efekt chodziło ;)

gdybym nie zobaczyła się w zielonej masce
nie wiedziałabym, że o wiele lepiej wyglądam bez ;)

to w temacie zielonej maski i że lepiej jednak bez ;)
trzy dni śmiechu i gadania o wszystkim

o niczym też było - a jakże

lenistwo to nie lada sztuka,
którą z niezłą wprawą
i upodobaniem
uprawiałyśmy przez caluteńki weekend

no i fajnie, że w Sulejowie na Podklasztorzu
bo to jedno z moich miejsc sentymentalnych
a później jeszcze pojechałam na urodziny Mai
(Maja to moja stryjeczna wnuczka :)
i dostałam najprawdziwszą koronę

zawsze można liczyć na mistrzynie drugiego planu ;)
tak właśnie jechałyśmy do Warszawy
jedynie na czas tankowania postanowiłam ją zdjąć

gdybym została w koronie, nie musiałabym stać w kolejce
- myślę, że księżniczki obsługiwane są poza kolejnością

jednak osób przy kasie było niewiele,
więc pomyślałam, że jeśli chwilę poczekam,
to korona mi z głowy nie spadnie

zwłaszcza że i tak została w samochodzie ;)

i jeszcze taka piękna tęcza nam się pokazała po drodze
ech, to fajny weekend był <3