poniedziałek, 20 czerwca 2016

Już za parę dni, za dni parę...

pajęczyny wpadłam omieść

ale tylko wzrokiem
- bo na nic innego nie mam ani siły, ani czasu

sesja letnia tuż tuż

no i co tu dużo gadać

lekko nie będzie

z tego wszystkiego zapomniałam,
że koniec roku dotyczy także moich dzieci

o zebraniu u Piotrka pamiętałam

nie tak sama z siebie, o nie, nie
nieoceniona Basia zawsze nam o zebraniu przypomina
(z takim przypomnieniem
łatwiej pamiętać)

o zebraniu u Kuby nie pamiętałam
ani sama z siebie
ani też nikt mi o nim nie przypomniał

Kuba powiedział, że jest w czwartek

no to szykuję się w czwartek
ten miniony

i wtedy Kuba nagle
bardzo nagle
przypomniał sobie,
że zebranie owszem - było
ale tydzień temu

w różnych sytuacjach udaje mi się zdążyć
nawet, kiedy wyjdę z domu w bardzo ostatniej chwili

no ale żeby zdążyć na tydzień temu
to tak nie umiem

może to kwestia praktyki...

a Kuba zapewne chciał mi oszczędzić stresu
i dlatego mu się daty pomyliły

kochane dziecko ;)

i tym sposobem
dobrnęliśmy do ostatniego tygodnia w szkole
i w przedszkolu

jednak ja odetchnę dopiero w połowie lipca,
kiedy już będzie po egzaminach

a egzaminów w tej sesji sztuk 9 (razem z angielskim)

także nie będę się tu zbytnio rozpisywać
nadrobię kiedy indziej

kurzu nie ruszam
bo kiedy się go nie rusza, to nie widać, że jest

pajęczyny też zostawiam

jakby co - jestem w sieci ;)

trudno się skupić na nauce, kiedy głowa i myśli już na wakacjach... ;)