..nie wiem, czy pamiętam jeszcze, jak się tu pisze
kilka lat przerwy w zapiskach zrobiło swoje
wojna, o której nie chciałam pisać, trwa i końca nie widać
i nie jest to jedyna wojna, która się toczy
o reszcie polityki nawet nie chcę tu wspominać,
bo i bez tego mam nadciśnienie
za nami kilkanaście dni wakacji
w niedzielę wróciliśmy z Czarnogóry
co to był za tydzień!
od śmiechu bolały nas brzuchy
a od śpiewania - gardła
chociaż gardła to raczej od klimatyzacji
Adriatyk przywitał nas raczej chłodno
dwa lata temu woda miała tu temperaturę marzenie
nie za zimna, nie za ciepła - tak w sam raz
w tym roku woda była ciepła jak topniejący lodowiec
ot - prądy jakieś przypłynęły i namieszały
nic a nic nie zepsuło nam to radości z pobytu w tym miejscu
śmiech, słońce, pyszne jedzenie
i 13 człowieków o sercach jasnych i pogodnych
tyle trzeba do szczęścia
w drodze powrotnej ustaliliśmy, że niestety nie wyglądamy na wypoczętych
za rok planujemy dłuższe wakacje
tydzień to stanowczo za krótko..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz