piątek, 10 lipca 2026

4 lata później..

..nie wiem, czy pamiętam jeszcze, jak się tu pisze

kilka lat przerwy w zapiskach zrobiło swoje

wojna, o której nie chciałam pisać, trwa i końca nie widać
i nie jest to jedyna wojna, która się toczy
o reszcie polityki nawet nie chcę tu wspominać,
bo i bez tego mam nadciśnienie

za nami kilkanaście dni wakacji

w niedzielę wróciliśmy z Czarnogóry
co to był za tydzień!
od śmiechu bolały nas brzuchy
a od śpiewania - gardła

chociaż gardła to raczej od klimatyzacji

Adriatyk przywitał nas raczej chłodno

dwa lata temu woda miała tu temperaturę marzenie
nie za zimna, nie za ciepła - tak w sam raz
w tym roku woda była ciepła jak topniejący lodowiec

ot - prądy jakieś przypłynęły i namieszały

nic a nic nie zepsuło nam to radości z pobytu w tym miejscu

śmiech, słońce, pyszne jedzenie
i 13 człowieków o sercach jasnych i pogodnych

tyle trzeba do szczęścia

w drodze powrotnej ustaliliśmy, że niestety nie wyglądamy na wypoczętych

za rok planujemy dłuższe wakacje
tydzień to stanowczo za krótko..

(brakuje mi tego widoku:)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz