Na wczorajszym koncercie w Palladium unosiłam się nad ziemią
(udało mi się na szczęście nie utknąć w powietrzu ;)
(udało mi się na szczęście nie utknąć w powietrzu ;)
...czyli nieco chaosu, subiektywne rozmaitości i inne ekshibicjonistyczne zapiski, które nie zmieściłyby się na pudełku od zapałek