Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 kwietnia 2020

Bardzo smutny dzień...

...mieliśmy w środę
nic nie wskazywało na to, że wydarzy się coś takiego
nasze myszoskoczki
Tom i Jerry są z nami od prawie trzech lat
i do tej pory dobrze się ze sobą dogadywali..

piątek, 1 kwietnia 2016

Wszystko, co wiem o życiu:

Przygotuj sobie filiżankę dobrej herbaty
albo kawy - jeśli wolisz
okryj nogi kocem
tak, aby nie było Ci zimno

jeśli jest zbyt gorąco
uchyl okno...

otwórz swój umysł
i swoje serce

czy czujesz to co ja?
czy wiesz już to wszystko?

bo ja
z całą pewnością
wiem, że:

środa, 18 listopada 2015

Zjazd po zjeździe

W deszczowy dzień - taki jak dziś -
droga do przedszkola jest dwa razy dłuższa
niż zazwyczaj

mając kalosze na nogach
nie można przecież ominąć żadnej kałuży,
która jest po drodze tejże właśnie doprzedszkolnej

środa, 8 października 2014

Jak gdyby nigdy nic...

...życie płynie
Zuzia zagorączkowała
na szczęście na krótko
Dziś obie z Julą
w podskokach
niemal pofrunęły
do ukochanego przedszkola
(kto by przypuszczał...)

niedziela, 5 października 2014

Za chwilę idę spać...

Nie wiem, jak długo będę żyć na tym świecie
ale przy odrobinie szczęścia
jutro około 5.30 obudzę się
w duchu myśląc sobie,
że ta pora do wstawania
taka nieludzka

sobota, 29 stycznia 2011

Na niełatwy - acz dobry początek

Każdy początek powinien być dobry i zapowiadać coś miłego.
Czy rzeczywiście tak będzie? Nie mam pojęcia.
Po wielu zakrętach życiowych,
z których czasem wylatuje się jak z orbity,
nie ma już rzeczy pewnych.
Ale jest nowa przestrzeń.

Na lęk, strach i na oswojenie tego wszystkiego, przed czym do tej pory się uciekało.
A co by było, gdyby pozwolić sobie na te wszystkie niebezpieczne emocje, uczucia?
Nie negować tego, co się pojawia, ale przyjąć to.
Ze wszystkim, co ze sobą niesie.
Rzucić się w wir życia.
Przejść świadomie przez ten lęk, strach i ból.
I odtąd tak już żyć. Świadomie...