niedziela z założenia powinna chyba być leniwa,
ale przez ten upał
wszystko dzieje się jakby dwa razy wolniej
albo i trzy razy,
jakby dobrze policzyć
(tylko komu chciałoby się cokolwiek liczyć w tej duchocie...)
ale przez ten upał
wszystko dzieje się jakby dwa razy wolniej
albo i trzy razy,
jakby dobrze policzyć
(tylko komu chciałoby się cokolwiek liczyć w tej duchocie...)