środa, 8 kwietnia 2020

Koronawirus, covid-19 (jak zwał, tak zwał) i inne przypadłości

 kwarantanna trwa już prawie miesiąc
że też wcześniej nie zaczęłam zapisywać tego, co się dzieje
głównie dla siebie
kiedy pisałam ostatnio, pod koniec stycznia, padał śnieg
o, słodka niewiedzy tamtego czasu
kto by przypuszczał, że świat, jaki znam,
zmieni się tak bardzo..

ale od początku..

środa, 29 stycznia 2020

Pada śnieg

od wielu miesięcy nic tu nie piszę
trochę nie mam na to czasu
trochę nie mam przestrzeni*
(*w wolnym tłumaczeniu: trochę mi się nie chce,
bo: studia podyplomowe, staż, rodzina, dom, codzienność.. - wiadomo)

sobota, 6 lipca 2019

czwartek, 4 lipca 2019

środa, 27 marca 2019

Parole, parole, parole

10 107 słów
ponad 69 tysięcy znaków
48 stron A4

zaledwie tyle i aż tyle

veni, vidi, vici

czyli w wolnym tłumaczeniu:
napisałam (pracę magisterską)
oddałam (do oprawy)
złożyłam (w dziekanacie)

mogę otrzeć pot z czoła (na chwilę)
jeszcze "tylko" obrona w maju

środa, 12 grudnia 2018

środa, 19 września 2018

Jak zostałam babcią

rok szkolny rozhulał się na dobre
i na złe - jak mniemam

jedyna nadzieja w tym,
że nie ma tego złego,
co by na dobre nie wyszło
(i tego zamierzam się trzymać)

poniedziałek, 25 czerwca 2018

piątek, 8 czerwca 2018

30 lat minęło jak jeden dzień

cisza tu od kwietnia jak makiem zasiał
no i trudno, czasem tak być musi
i to nie jest tak, że nic się nie dzieje
albo że mi się nie chce
(bo tylko odrobinę mi się nie chce)

a dzieje się tyle, że nie nadążam z pisaniem
(więc nawet nie zaczynam)

ale jeśli pamięć nie zawiedzie
to któregoś dnia zaległości uzupełnię

a tymczasem...