piątek, 20 listopada 2015

Noc nie zawsze jest od spania

Kiedy dziś rano weszłam do pokoju Piotrka, żeby go obudzić,
na nocnym stoliku przy jego łóżku
kątem oka (wiem, że nie ma kąta oka, ale ja - jak raz - mam ;)
zauważyłam zeszyt od chemii...

środa, 18 listopada 2015

Zjazd po zjeździe

W deszczowy dzień - taki jak dziś -
droga do przedszkola jest dwa razy dłuższa
niż zazwyczaj

mając kalosze na nogach
nie można przecież ominąć żadnej kałuży,
która jest po drodze tejże właśnie doprzedszkolnej

poniedziałek, 9 listopada 2015

piątek, 23 października 2015

A ze sprawami sercowymi bywa tak:

człowiek żyje sobie spokojnie (w miarę)
i niczego nie podejrzewa (bo niby skąd?)

aż któregoś dnia idzie na badania
i dowiaduje się,
że od ponad czternastu lat ma wrodzoną wadę serca

i nikt tego nigdy nie zauważył
- to znaczy aż do teraz

Chwila wytchnienia, babeczki w rytm mazurka i inne sprawy sercowe

przez ostatnie dni
- jeśli nie liczyć codziennego (nie)ogarniania dzieci i domu,
nie robię nic innego, tylko czytam
i wypełniam testy
i znów czytam
i znów wypełniam testy

środa, 30 września 2015

Zdrowa alternatywa dla zakazanej używki

wczoraj byłam tak zmęczona, że położyłam się spać z Julą i Zuzią
uwaga
- o ósmej wieczorem

a to nie zdarzyło się jeszcze nigdy

aż do wczoraj